poniedziałek, 20 listopada 2017

Łupy bazarkowe

Bazarkowy stosik. Jak zawsze rozmaicie i z polotem. Ciekawostki z bzdurkami, przeplatane klasyką i literatura dla dzieci. Co tym razem upolowałam?




piątek, 3 listopada 2017

,,Powrót królów" Grzegorz Gajek

         Kto kocha, a kto nienawidzi literatury antycznej? Kto z uśmiechem i wypiekami na twarzy czytał ,,Iliadę” albo ,,Odyseję”, a kto jej szczerze nienawidzi od czasów szkolnych? Czy zastanawialiście się co po latach spotkało bohaterów wojny trojańskiej?  I co powiecie na powieść historyczną napisaną językiem współczesnym, w której można się doszukać kilku aspektów dzisiejszej sytuacji politycznej? Jeśli choć raz odpowiedziałeś ,,TAK”- ta powieść jest dla Ciebie.



poniedziałek, 30 października 2017

piątek, 6 października 2017

,,Kamienica panny Kluk" Damian Zdanowicz

Trudno napisać coś lepiej, jeśli wcześniej pisał już o tym Gunia- to właśnie on pokusił się o wstęp, a jednocześnie celne podsumowanie zbioru Zdanowicza. Zachowam się jednak nieodpowiedzialnie i wrzucę do tego worka kilka swoich kukiełek. 




środa, 4 października 2017

,,Przebudzenie" Stephen King

Powieść pisana jest charakterystycznym, gawędziarskim stylem Kinga. To zdecydowany atut bo nikt tak jak on nie potrafi snuć opowieści o życiu zwykłej rodziny, o sennych  miasteczkach, w których toczą się większe i mniejsze dramaty, w których radości przeplatają się z troskami i tragediami. O dzieciństwie, przyjaźniach i splotach wydarzeń kształtujących losy bohaterów.  Czy i tym razem udało mu się wykreować świat pochłaniający czytelnika?




piątek, 15 września 2017

,,Słowiańskie koszmary" -antologia słowiańskiej grozy

   Po  ,,Krwi zapomnianych bogów” doczekaliśmy się drugiej odsłony słowiańskiego horroru. Tym razem poprzeczka została podniesiona mooocno do góry  i tak jak wcześniej mieliśmy świetne opowiadania, tak tym razem autorzy po prostu porwali pomysłami i doskonałym wyczuciem tematu.




niedziela, 27 sierpnia 2017

,,On" Łukasz Henel

   Kolejna moja opinia i znowu Henel. No cóż. Nie będę ukrywać, że mnie facet uwiódł. Brnę więc w jego twórczość i chociaż sięgam po książki coraz starsze- czyli w odwrotnej kolejności niż powstawały, wciąż czuję magię jego twórczości. Widać, oczywiście, coraz lepszy warsztat, bardziej rozbudowane wątki, ale widać też styl, który jest ,,Henelowski" i który bardzo mi się podoba. Peany odśpiewane. Lecimy.



sobota, 12 sierpnia 2017

Jak straszyć, żeby nie przestraszyć czyli groza dla maluchów

   Jako rodzic nurzający się w klimatach grozy, testuję przydatność własnego, ośmioletniego dziecka do odbioru tejże literatury. Musze powiedzieć, że z efektów jestem zadowolona, a geny widać nie woda i młode zaczyna wykazywać przejęcie tematem. Teraz proszę się głęboko zastanowić, czy chcą państwo powiadamiać służby od patologii bo nie zamierzam tu rzucać dziecku mięsem i flakami. Ooo nie. Przynajmniej jeszcze nie teraz moi drodzy.
   Malizna jest dzieckiem nadmiernie wrażliwym, wobec czego musiałam delikatnie przygotować grunt, żeby jej nie zniechęcić, nie wystraszyć, a pokazać istnienie innego wymiaru literatury. Dlatego już wcześniej podtykałam jej ilustrowane bądź złagodzone wersje klasyków, teraz próbujemy sił dalej. 
   Na początek wybór padł na książkę, która już tytułem wskazuje na przesłanie. ,,Strach i pogromca potworów" Wojciecha Kołyszko i Jovanki Tomaszewskiej.






wtorek, 25 lipca 2017

,,Pustki" Andrew Michael Hurley

   Angielska powieść podszyta gotykiem, nastrojowa i nostalgiczna, duszna od zapachu wilgoci i mglistych oparów, spowita leciutką nutką tajemnic sprzed lat. Tajemnic, które mogłyby się stać głównym tematem tej historii, a jednak autor zastosował zmyślny zabieg i wyprowadził nas na zupełnie inne bezdroża. Trzymając nas za rękę byśmy się nie zgubili, nie dali porwać przypływowi wprowadza nas w świat dwóch chłopców- Andrew (nie wiadomo dlaczego nazywanym Hannym) prawdopodobnie autystyka i jego brata, który jest narratorem. Wsiąkamy w ich dzieciństwo i świat pełen niedopowiedzeń, domysłów, niepewności, moralnych rozterek i fanatyzmu religijnego.





piątek, 7 lipca 2017

,,Zgroza w Innswich" Edward Lee

Wydawnictwo Dom Horroru, chociaż jeszcze w powijakach, po raz kolejny pokazuje, że jak się chce to się da. Wydanie ,,Zgrozy w Innswich” jest doskonałym przykładem na książkę doskonałą- sztywna, lśniąca okładka, strony z grubszego papieru, solidnie sklejone, poręczna zakładka i czcionka na tyle duża by nie męczyć wzroku.  Bardzo sympatyczna dedykacja autora i moja osobista ,,dwójeczka” od wydawcy  całkiem przyjemnie wzburzyła mi krew niczym Martini wieczorową porą. Już samo trzymanie w dłoniach daje przyjemne odczucia, zapowiada jeszcze większą przyjemność podczas lektury. Czy tak się stało? Czy pomysł Lee to dobry pomysł?  Czy mnie porwało? 



czwartek, 6 lipca 2017

,,Podziemne miasto" Łukasz Henel

Obiecałam jakiś czas temu notkę o tej powieści, więc dogoniłam w końcu obietnicę i oto przedstawiam. Henel zdecydowanie trafia u mnie na wysoką pozycję ulubionych twórców. Jak już dorosnę to będę odkrywcą, wynajdę coś, czego jeszcze nikt inny nie wynalazł, będę mieć tyle forsy, że zasponsoruję  naszych rodzimych twórców i tym samym pokażemy światu, że u nas też umieją pisać. A jak mi jeszcze ktoś powie albo napisze, że nie czyta polskiej literatury bo jest nie warta uwagi to narobię takiego rabanu, że zatęsknią za ostatnią krucjatą. Ale do rzeczy.